red and black round metal

Osoby ze skłonnością do depresji wyznaczają zbyt ogólne cele życiowe

Depresja bywa opisywana jako choroba nastroju, w której dominują smutek, anhedonia, spadek energii i trudności w codziennym funkcjonowaniu. W praktyce klinicznej równie istotny jest jednak inny wymiar: to, jak człowiek myśli o swojej przyszłości, jakie ma oczekiwania wobec siebie i świata oraz w jaki sposób planuje zmianę. U części pacjentów obraz przyszłości staje się rozmyty, a zamiast konkretnych planów pojawiają się hasła – pozornie pozytywne, ale trudne do uchwycenia i przełożenia na działanie. Ten fenomen nie jest wyłącznie „brakiem motywacji”. Coraz więcej badań sugeruje, że w depresji może dochodzić do specyficznej zmiany w reprezentacji celów: stają się one bardziej ogólne, abstrakcyjne i mniej „operacyjne”, co utrudnia wizualizację, planowanie i ocenę postępów. W konsekwencji nawet szczere pragnienie poprawy samopoczucia może nie przekładać się na realną, podtrzymywaną w czasie aktywność.

Takie wnioski znajdują potwierdzenie w pracy zespołu z University of Liverpool, który analizował sposób formułowania osobistych celów u osób z kliniczną depresją. Badacze zwrócili uwagę, że różnice między osobami z depresją a grupą kontrolną nie muszą dotyczyć liczby planów czy samych obszarów życia, których one dotyczą. Różnica może leżeć w jakości celu – czyli w tym, jak bardzo jest on konkretny, osadzony w kontekście i możliwy do przełożenia na kolejne kroki. W praktyce oznacza to, że „chcę być szczęśliwy” może brzmieć jak cel, ale dla mózgu planującego zachowanie bywa on zbyt mglisty, żeby uruchomić sensowną sekwencję działań. Natomiast „chcę wrócić do biegania i przez 8 tygodni trenować 3 razy w tygodniu, żeby poprawić czas na 10 km” jest nie tylko bardziej mierzalny, lecz także łatwiejszy do rozbicia na kroki, monitorowania i wzmacniania.

Co dokładnie pokazali naukowcy z Liverpoolu?

W badaniu opublikowanym w 2013 roku w PLOS ONE Joanne M. Dickson i współpracownicy porównali listy celów tworzone przez osoby z rozpoznaną depresją oraz osoby bez depresji. Uczestnicy mieli spisać cele, które chcieliby osiągnąć w przyszłości, niezależnie od tego, czy były to zamiary krótkoterminowe czy bardziej odległe. Następnie badacze oceniali stopień specyficzności tych celów, czyli to, czy są one konkretne i „nisko-poziomowe” (zawierają szczegóły wykonawcze, kontekst, kryteria) czy raczej „wysoko-poziomowe” (abstrakcyjne, ogólne, trudne do zweryfikowania). Wynik był spójny z hipotezą: osoby z depresją formułowały cele istotnie mniej specyficzne, bardziej uogólnione, mimo że liczba celów i ich ogólna tematyka mogły być zbliżone do grupy kontrolnej. Autorzy sugerowali, że deficyty motywacyjne w depresji mogą częściowo wynikać nie tyle z braku celów, ile z ich nadmiernej ogólności, która osłabia procesy poznawcze wspierające działanie ukierunkowane na cel. (PLOS)

Ta interpretacja jest ważna z punktu widzenia praktyki terapeutycznej, ponieważ przesuwa akcent z moralizującego „weź się w garść” na poznawczo-behawioralny i psychologiczny mechanizm. Jeżeli cel jest zbyt abstrakcyjny, trudniej jest go sobie wyobrazić, ocenić dystans do jego realizacji i zauważać małe postępy. A jeśli postęp jest niewidoczny, spada poczucie sprawczości, rośnie pesymizm i jeszcze łatwiej o rezygnację. W tym sensie nadmiernie ogólne cele mogą działać jak paliwo dla mechanizmu podtrzymującego depresję: „nie zmieniam się”, „nic nie działa”, „nie mam wpływu”. Nie trzeba przy tym zakładać, że ogólne cele są „złe”. Problem pojawia się wtedy, gdy człowiek nie potrafi przejść z poziomu wartości i pragnień do poziomu działań.

Dlaczego abstrakcyjny cel bywa pułapką w depresji?

W psychologii motywacji rozróżnia się cele wysokiego poziomu (np. „chcę być dobrym rodzicem”, „chcę być szczęśliwy”, „chcę odzyskać sens”) oraz cele niskiego poziomu, które są bliższe zachowaniom i decyzjom (np. „w każdy wtorek odbiorę dziecko ze szkoły”, „przez 10 minut dziennie wyjdę na spacer”, „w piątek umówię wizytę u lekarza”). Cele wysokiego poziomu mają wartość, bo nadają kierunek i są zgodne z tożsamością. Jednocześnie bez mostu do działań mogą pozostawać deklaracją, a w depresji szczególnie łatwo o zerwanie tego mostu. Klasyczne badania nad „poziomem uogólnienia dążeń” pokazały, że wysoki poziom ogólności osobistych dążeń bywa powiązany z większym dystresem psychologicznym, w tym z nasileniem depresji, choć zależności są złożone i mogą różnić się w zależności od kontekstu. (PubMed)

Mechanizm, który często łączy się z depresją, to uogólnianie negatywnych doświadczeń i trudność w wydobywaniu szczegółów – zarówno z pamięci autobiograficznej, jak i z planowania przyszłości. W literaturze opisuje się zjawiska takie jak „overgeneral memory” oraz skłonność do abstrakcyjnego przetwarzania problemów („dlaczego jestem taki?” zamiast „co mogę zrobić dziś o 18:00?”). Przegląd Watkinsa z 2011 roku wskazywał, że dysregulacja poziomu identyfikacji celu i działania może mieć charakter transdiagnostyczny, a w depresji nadmierna abstrakcyjność bywa szczególnie widoczna w odniesieniu do problemów i negatywnych zdarzeń. (ScienceDirect)

W praktyce oznacza to, że osoba w depresji może myśleć o zmianie w kategoriach wielkich, globalnych etykiet: „naprawić życie”, „przestać cierpieć”, „znowu być sobą”. Takie sformułowania są psychologicznie zrozumiałe, bo cierpienie dotyczy całego doświadczenia, a nie jednego obszaru. Jednocześnie mózg potrzebuje konkretu, aby uruchomić zachowanie: kiedy, gdzie, jak długo, z kim, co dokładnie ma zostać zrobione. Jeśli tego nie ma, planowanie staje się mgłą, a mgła sprzyja wycofaniu.

Co wynika z tego dla psychoterapii i leczenia depresji?

Wyniki badań z Liverpoolu nie sugerują, że leczenie depresji powinno polegać na „technokracji celów” i sprowadzaniu wszystkiego do checklisty. Sugerują raczej, że jednym z elementów wspierających poprawę może być praca nad przechodzeniem od pragnień do konkretnych reprezentacji celu i realnych działań. Autorzy pracy PLOS ONE zwracali uwagę, że ich ustalenia mogą mieć znaczenie dla rozwoju podejść psychoterapeutycznych, ponieważ wskazują potencjalny deficyt poznawczy, który podtrzymuje trudności w działaniu. (PLOS)

W praktyce klinicznej dobrze wpasowuje się to w znane strategie terapii poznawczo-behawioralnej i terapii aktywizacji behawioralnej, gdzie pracuje się nad planowaniem konkretnych aktywności, stopniowaniem trudności oraz budowaniem poczucia skuteczności. Również podejścia skoncentrowane na wartościach (np. ACT) często wykorzystują celowo „podwójną optykę”: wartości jako kompas (bardziej abstrakcyjne) oraz działania jako kroki (bardziej konkretne). W depresji napięcie między tymi dwoma poziomami może być szczególnie istotne, bo wartości bywają zachowane, ale zdolność do przekucia ich w działanie jest osłabiona.

Istotne jest też to, że w depresji często współwystępuje perfekcjonizm, lęk przed porażką oraz prokrastynacja. W takim układzie zbyt ogólny cel staje się podatny na perfekcjonistyczne kryteria: jeśli nie da się udowodnić „szczęścia” czy „sensu” tu i teraz, łatwo o ocenę „porażka”, która wzmacnia wycofanie. Wtedy konkret nie jest banalizacją, tylko ochroną przed poznawczymi pułapkami: pozwala budować małe, sprawdzalne doświadczenia wpływu.

Jak odróżnić cel, który pomaga, od celu, który „podkopuje” motywację?

Cel ułatwiający działanie ma zwykle trzy cechy. Po pierwsze, jest osadzony w czasie i kontekście, czyli zawiera element „kiedy i gdzie”. Po drugie, zawiera kryterium rozpoznania wykonania, czyli da się stwierdzić, czy krok został zrobiony. Po trzecie, jest skalowalny, czyli można go dostosować do dnia gorszego i lepszego. To szczególnie ważne w depresji, gdzie objawy są falujące, a energia psychoruchowa bywa zmienna.

Cel, który podkopuje motywację, bywa natomiast wyrażony jako stan wewnętrzny („być szczęśliwym”), cecha tożsamości („być normalnym”), globalny wynik („naprawić relacje”), bez wskazania działania. Takie cele mogą być w pełni zrozumiałe emocjonalnie, ale poznawczo działają jak mgła. Wtedy łatwo o poczucie, że „nic się nie zmienia”, nawet jeśli pacjent wykonuje drobne kroki, bo nie ma narzędzia do ich zauważenia.

Ważnym wątkiem w badaniu Dickson i współpracowników było także to, że analizowano nie tylko cele, ale i wyjaśnienia dotyczące ich realizacji – czyli powody, dla których ktoś sądzi, że cel osiągnie lub nie osiągnie. Redukcja specyficzności dotyczyła również tego poziomu: depresja wiązała się z mniej konkretnymi „powodami”, co potencjalnie dodatkowo osłabia planowanie i podtrzymywanie działania. (PLOS)

Czy to znaczy, że „najpierw cele, potem leczenie”?

Nie. Depresja jest zaburzeniem, w którym występują zmiany biologiczne, psychologiczne i społeczne. U części pacjentów konieczna jest farmakoterapia, u części kluczowa będzie psychoterapia, a u wielu najlepsze efekty daje połączenie metod. Wątek celów jest jednym z elementów układanki, który może tłumaczyć część zjawisk typowych dla depresji: spadek motywacji, poczucie utknięcia, trudność w rozpoczynaniu zadań oraz szybkie zniechęcanie się. Nie jest to „trik motywacyjny”, tylko obserwowalny wymiar funkcjonowania poznawczego, który można badać i modyfikować. Badania tego typu nie zastępują diagnozy klinicznej opartej na wywiadzie i kryteriach diagnostycznych, ale pomagają lepiej rozumieć, co dzieje się w depresji na poziomie codziennych procesów psychicznych.

W praktyce psychoedukacyjnej dla pacjentów i rodzin użyteczne bywa podkreślenie, że cel „ogólny” może być punktem startowym, ale zwykle potrzebuje „przetłumaczenia” na serię działań. Jeśli ktoś mówi „chcę być szczęśliwy”, można zapytać nie o to, czy to realistyczne, tylko o to, co w danym tygodniu byłoby najmniejszym, widocznym krokiem w stronę większego dobrostanu. Taka zmiana pytania jest zgodna z kierunkiem sugerowanym przez wyniki badań: zamiast oceniać siebie globalnie, przechodzi się do poziomu zachowania, które można wykonać i zauważyć.

Bibliografia / źródła naukowe

  1. Dickson JM, Moberly NJ, O’Dea C, Field M. Reduced Specificity of Personal Goals and Explanations for Goal Attainment in Major Depression. PLOS ONE. 2013;8(5):e64512. (PLOS)
  2. University of Liverpool. People with depression tend to pursue generalised goals (komunikat uczelni o badaniu Dickson i wsp.). 2013. (News)
  3. Watkins E. Dysregulation in level of goal and action identification across psychological disorders. Clinical Psychology Review. 2011. (ScienceDirect)
  4. Emmons RA. Abstract versus concrete goals: personal striving level, physical illness, and psychological well-being. Journal of Personality and Social Psychology. 1992. (PubMed)
  5. WAMC Academic Minute. Dr. Joanne Dickson, University of Liverpool – Depression and goals (opis koncepcji i przykłady celów). 2014. (WAMC)
  6. EurekAlert / MedicalXpress (materiały prasowe opisujące wyniki badania i przykłady „to be happy” vs cel konkretny). 2013. (EurekAlert!)